
W świecie Gabriela i jego towarzyszy kontrowersja to wersja oficjalna. Nic nie jest tak pewne jak niepewność, a zło brzydkie jak nigdy dotąd wyłania się z zakamarków Nahtra Mon Soula. Za kłamstwem wiernie maszerują demony... kto wygra?
wtorek, 29 sierpnia 2017
wtorek, 1 sierpnia 2017
Samael
Samael szedł przez położony na obszernej polanie obóz. Wokół stały rozstawione, zielone namioty. Przy wielu z nich na zrobionych
z bali ramach
i stelażach suszyły się skóry, zdarte z dzikich zwierząt. Nefilimowie z prawdziwym zamiłowaniem oddawali się polowaniu, korzystając z zastoju w działaniach wojennych.
Płonęły ogniska. Z rusztów unosił się zapach pieczonej dziczyzny i dymu. Wokół palenisk siedzieli żołnierze. Śpiewali pieśni wojenne, śmiali się i rozmawiali na różne tematy. Nie koniecznie związane z wojną.
Płonęły ogniska. Z rusztów unosił się zapach pieczonej dziczyzny i dymu. Wokół palenisk siedzieli żołnierze. Śpiewali pieśni wojenne, śmiali się i rozmawiali na różne tematy. Nie koniecznie związane z wojną.
Z glinianych kubków popijali wyprodukowany domowymi sposobami mocny alkohol.
Inni, dla zabicia czasu szykowali rynsztunek do boju. Na stołach, pozbijanych z desek i bali leżały rozłożone miotacze.
Inni, dla zabicia czasu szykowali rynsztunek do boju. Na stołach, pozbijanych z desek i bali leżały rozłożone miotacze.
Ich właściciele po raz nie wiadomo który polerowali każdy element do sucha szmatką, tylko po to, by za chwilę nasmarować cały mechanizm oliwą i złożyć.
W całym obozie rozstawiono kamienne koła z osełkami, tak, by każdy miał do nich swobodny dostęp. Odbywało się tam ostrzenie mieczy, połączone z pucowaniem głowni.
Naczelnik Eden, pogrążony we własnych myślach przemierzał wydeptane pośród namiotów ścieżki. Gnębił go dziwny lęk. Czuł silne podenerwowanie które sprawiało,
Naczelnik Eden, pogrążony we własnych myślach przemierzał wydeptane pośród namiotów ścieżki. Gnębił go dziwny lęk. Czuł silne podenerwowanie które sprawiało,
że mięśnie, w szczególności karku i pleców wciąż się jeżyły i napinały. Nie mógł zebrać myśli. Wiedział, że czas nagli. W Eden działy się niepokojące zdarzenia. Chciał tylko zabrać
ze swojego namiotu rynsztunek wojenny i ruszyć do Arcadii.
Przechodził właśnie obok namiotów, zamieszkałych przez służebnice, świadczące usługi wojsku.
Przechodził właśnie obok namiotów, zamieszkałych przez służebnice, świadczące usługi wojsku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)